dłonią. Oczy połyskiwały mu w mroku. - To człowiek z półświatka, na wpół kryminalista,

Willow miała wrażenie, że coś ściska jej serce. Jej klatkę
Zaczerwieniła się.
Ukojenia szukała w domu przy River Road. Tu czuła się otoczona miłością rodziny, której prawie nie znała. W tym miejscu odzyskiwała swoje ja. Mijały tygodnie i - być może po raz pierwszy w życiu - zaczynała czuć się
że ona ma sześcioletniego syna? Z pewnością pamięta, że ona
prawie wszyscy jeŜdŜą wierzchem, lecz nie sądził, Ŝe ona teŜ. Z jakichś powodów nie
- Jednak mieszkańcy wyrażają się o panu z sympatią - odparła Clemency. Była to prawda; jedna z dziewcząt, które przyszły do pracy we dworze, opowiedziała z przeję¬ciem, że markiz polecił pani Marlow przygotować bulion dla jej chorej matki. Stary lord nigdy by tego nie zrobił, dodała w zaufaniu.
- Ja?!
skowronkach, opowiadała o męŜczyźnie, którego poprzedniego wieczoru poznała w
Connor uśmiechnął się, spoglądając z ironią na Marka.
- Ustaliliśmy, że przez tydzień będę nosić ten stój i zamierzam
- powiedział Ŝartobliwie Connor.
- Tak, ale nie wiedziałem, że musiałaś przejść sama przez
- Kocha mnie pan, milordzie. - Clemency przekręciła się w jego objęciach i cmoknęła go lekko w policzek. - Czy to nie wystarcza?
Całe szczęście, że to niedziela i zobaczy się po mszy z kuzynką Anne. Może nadszedł już czas, by skontaktować się z panem Jamesonem i podjąć próbę pojednania z matką? Jedno nie podlegało dyskusji - rozpoczęcie negocjacji w żadnym razie nie będzie jednoznaczne z jej powrotem do domu.

zobaczył. Na przykład jako dostawę od modystki!

- To zależy, jak na to spojrzysz.
- Jackson dostrzegł niepewny wyraz twarzy przyjaciela. - Dasz sobie radę?
- Nic się nie stało - odpowiedziała Willow. - Możesz pytać,

- Wracają wspomnienia?

jednak, że znajdę tu panią.
Chodziło nie tylko o to, by lepiej czuwać nad Becky. Przede wszystkim należało
pustymi rękami.

Przyglądał się jej cały czas, sącząc drinka. Uśmiechała się do

- Ej! Już? – podskoczył blondyn, zeskakując z łóżka. – Nie wypijesz ze mną piwa?
rozumiejąc, że inaczej obydwaj zostaną zabici.
nadzieję, że pod innym względem też okaże taki apetyt. Skończyła posiłek i zagłębiła się w